18 wrz 2014

Szycie wielopokoleniowe, czyli 3 baby w pracowni ;)

Pisałam Wam, że z wizytą była u mnie mama i babcia :) Dzisiaj pokażę Wam, jak można szyć wielopokoleniowo :) Moja babcia-krawcowa nigdy nie szyła na overlocku i dopiero zaczęła z nim przygodę :) A mama... nigdy nie szyła :D Dostała we władanie Janome Juno i ochrzciła ją swoim imieniem ;) Uszyła w 2 dni 2 etui na fona, torbę, koszulkę i bluzę :D

A jeśli też macie ochotę rozpocząć lub rozwinąć znajomość z maszyną zapraszam do Pracowni Na Maszynie na kursy szycia :)


Na fotki uszytków mojej mamy zapraszam do następnego posta ;)

Zaczęłyśmy od nocnego szycia :D



z serii: "Michał, zrób mi fajne zdjęcie na facebook'a" ;)




















A rano szybka kawka i bierzemy się za patchworki ;)





Poszewki na poduchy babci autorstwa :)




Tymczasem mama już nie może się doczekać, żeby pokazać Wam co uszyła :P Zapraszam do następnego posta ;)

1 komentarz:

  1. Fantastyczna sprawa !!! niesamowite. U mnie podobnie, babcia szyła amatorsko, mama w ogóle nie szyła.... ja trochę szyję !!! A zdjęcia robisz cudowne !!!

    OdpowiedzUsuń